Rzym

 

Czuję niepocieszenie. To ten stan kiedy nie możesz usiedzieć na miejscu, a do mglistego zarysu pomysłu na wakacje (kolejny powód niepocieszenia) zostało trzy i pół miesiąca, więc postanawiasz nacieszyć oczy i duszę wspomnieniami. Otwierasz folder ze zdjęciami i zaczynasz szukać tych ulubionych, zrobionych podczas pierwszych spacerów z aparatem i z rozpaczą stwierdzasz, że ich nie ma. Nigdzie. W żadnym folderze, na żadnym dysku ani pod pulpitem. Diabeł i myszka nie nakryli ich ogonem – zwyczajnie wyparowały i przepadły na zawsze. Zostały po nich tylko wspomnienia i miniaturki gdzieś w odmętach Internetu.

A przecież był już zarys wpisu, zainspirowanego przeczytanym jakiś czas temu artykułem, miało być udowadnianie tezy, fotograficzna obrona rozpustnego Rzymu… a tu taka sytuacja.

Mimo iż moje wyidealizowane, romantyczne odurzenie i bezkrytyczne uwielbienie dla Wiecznego Miasta, podsycane przez nieśmiertelne trio Hepburn-Vespa-Peck, roztrzaskało się z hukiem niczym spadający z dwunastego piętra fortepian już drugiego dnia mojej półrocznej próby oswojenia Rzymu, nadal zajmuje on szczególne miejsce w moim sercu. Nigdzie indziej fontanny nie szumią równie kojąco, nigdzie indziej kawa nie ma tak nęcącego zapachu, nigdzie indziej nie przeklinam tak siarczyście za kółkiem. Żadne inne miejsce nie kojarzy mi się tak bardzo z melancholią i nie ma drugiej takiej metropolii, w której miałabym tyle wydeptanych samotnie ścieżek i swoich miejsc, które muszę odwiedzić podczas najkrótszej nawet wizyty. Tu, gdzie przeplata się gwar ludzi z całego świata, na próżno szukać migoczącej i puszczającej oko nowoczesności. Kiedyś chciałam poznać każdy jego kamień, dziś mam nieodparte wrażenie, że prawie w ogóle go nie znam, a on chciałby być zostawiony w świętym spokoju i ukryć dla siebie niejedną tajemnicę.

Reklamy

2 uwagi do wpisu “Rzym

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s