Na dalekiej północy Polski

IS_DSC04587_1

Lubię drzemać w samolocie i budzić się gdzieś w przestworzach. Zawsze wtedy mam wrażenie, że śnię na jawie. Jak dziecko przyklejam nos do szyby i z rozmarzonym uśmiechem obserwuję chmury i wzory ziemi.

Kilka dni temu, gdy obudziłam się gdzieś nad Kaszubami, uświadomiłam sobie, że pomimo iż mam na koncie grubo ponad sto lotów, nigdy nie widziałam z lotu ptaka ziemi w zimowej szacie. Tym razem nieprzyzwoicie brudne szyby w okienku pięknie rozmyły widoki, dodając im onirycznego uroku.

I w ten oto banalny sposób zakochałam się w zimie! Tej prawdziwej – śnieżnej, mroźnej i skrzypiącej. Do jej roztopowej siostry nadal podchodzę z dużym chłodem, choć czasami – jeśli zgodzi się pozować – potrafimy się dogadać.

Parę chwil później dotarłam na w pół zaspana na przylądek Rozewie, który zaprezentował się na powitanie z najlepszej strony – przystroił się w łagodny szum morza, błogi spokój, białą pierzynkę i niezmąconą ludźmi przestrzeń. Zapraszam na spacer 🙂

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s