Republika Związku Dzieci

IS_12443503_10153492893574633_1240308455_o

Stara prawda wszystkich włóczykijów mówi, że gdy wracasz z podróży i nie zrobisz od razu porządku w przywiezionym materiale fotograficznym, to później ciężko jest się do tego zabrać. Nie wiem skąd oni to wiedzą, przecież dopiero od stosunkowo niedawna w ich wędrówkach towarzyszy im aparat, ale mają rację.

109 dni temu wróciliśmy z Birmy, a ja usłyszałam z każdej strony co najmniej 1009 razy magiczne: kiedy pokażesz zdjęcia? Argument, że nie chcę nikogo zanudzać 3000 obrazków, z których co najmniej połowa jest nieostra (postanowienie noworoczne – zaopatrzyć się w statyw do nocnych zdjęć) do nikogo nie trafiał, skoro pytanie wracało jak bumerang. A ja, jak buddyjską mantrę powtarzałam sobie: znajdź chwilę na przyjemność wirtualnego powrotu w to cudowne miejsce, znajdź chwilę…

Znalazłam! Dla wyjaśnienia dodam tylko, że fotograficzną podróż do Birmy podzielę na kilka (kilkanaście?) odcinków, posegregowanych tematycznie – szósty zmysł mi podpowiada, że tak może być ciekawiej 🙂

Birma, odcinek 1, część 1. Na początku było dziecko. Birmańskie dziecko.

Jak każde dziecko na świecie czasem słodkie i nieśmiałe, czasem dokazujące. Niektóre początkowo skrywały się za longyi mamy lub taty, ale bardzo szybko przełamywały swoje opory, żywo zainteresowane białą, długowłosą blondynką. Czasem ich rodzice biegli za mną i wyciągali małe rączki swoich pociech, żeby mogły one dotknąć mojej skóry i włosów, wierząc że zapewni to ich latorośli szczęście.

Były też momenty, kiedy czułam się jak gwiazda na ściance, zaczepiana przez młodzież z prośbą o pozowanie im do zdjęć. Jak oni się przy tym chichrali! 🙂 Trudno byłoby stwierdzić kto miał większy ubaw.

Jednak nieważne czy z nieśmiałością, czy z dziecięcą pewnością siebie i odwagą – dzieciaki i ich rodzice zawsze byli nastawieni bardzo pozytywnie i radośnie. Otwarci i ciekawi świata, jak cała Birma.

Reklamy

2 uwagi do wpisu “Republika Związku Dzieci

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s